Włochaty trend prosto z Japonii – proteiny ryżowe

27.06.2016

Każda włosomaniaczka o nich słyszała – proteiny. Stosowane z umiarem i w odpowiednich odstępach czasowych potrafią być zbawieniem dla włosów. Proteiny uzupełniają ubytki w strukturze włosów i zapobiegają w dalszym uszkodzeniu. Dzięki odpowiedniej procedurze proteiny mogą zamknąć nawilżenie wewnątrz włosa, a przecież chodzi nam o to, by cieszyć się odpowiednio nawilżoną czupryną!

Ostatni włosowy trend miał swój początek w Japonii. “Włosowa woda” (ang. hair water) ma zdziałać na naszych włosach cuda i ukazać ich prawdziwe piękno. U nas to nowość, ale japońskie kobiety używają takiej wody od mniej więcej 4 tysięcy lat i znają ją pod nazwą Yu-Su-Ru.

Woda włosowa to nic innego jak woda ryżowa – ta, w której gotujemy ryż. Brzmi kuriozalnie? Ale wcale takie nie jest! Woda ta jest bardzo bogata w proteiny, ale również antyoksydanty, witaminy i minerały.

Kiedy ryż się ugotuje, należy odlać wodę i ostudzić. Umyć włosy, spłukać, zaaplikować wodę ryżową, pozostawić ją na 2-3 minuty i spłukać.

Lepszy efekt a zarazem ochronę przed przeproteinowaniem można uzyskać dodając odrobinę oleju do wody ryżowej. Należy pamiętać, aby nie stosować protein za często. 2-4 razy w miesiącu powinno wystarczyć, chyba że Wasze włosy potrzebują ich więcej.

Martyna Gruss

Martyna Gruss

Martyna to wytrawna blogerka, która pisze o kosmetykach od lat. Na blogu StrefaUrody.pl od samego początku - głównie zajmuje się przepisami DIY oraz tematyką około włosową.

http://testujeiopiniuje.blogspot.com
Martyna Gruss